Kupujemy okulary

Konfrontacja: Babiators vs. Real Kids (okulary dla dwulatków)

Długo się wahałam, czy przygotować takie porównanie. Dlaczego? Ponieważ tak naprawdę obie marki, czyli Babiators i Real Kids, przypadły mnie i przede wszystkim małej testerce do gustu. I obawiam się, że na końcu tego wpisu i tak przeczytacie, że ogłaszam remis, że warto kupić każde z nich. Jednak postaram się tym wahającym się w wyborze między produktami obu firm podpowiedzieć, na czym warto się skoncentrować, planując zakup okularów dla dwulatka.

Dwuletnia recenzentka Iga testuje modele Babiators Navigator Pink Ice 0-2 oraz Real Kids Discover Purple and pink 2+.

Runda 1: bezpieczeństwo

To powinien być główny wyznacznik! Chodzi o ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB, o materiał, z którego wykonane są okulary (czy jest bezpieczny), o stopień zaciemnienia szkieł, o klasę optyczną. I w tym starciu ogłaszam remis – obie marki spełniają wszelkie normy bezpieczeństwa i jakości, czyli:

  • pochłaniają 100% promieniowania UV-A, UV-B,
  • mają filtr UV 400,
  • nie zawierają szkodliwych substancji chemicznych (m.in. rtęci, ftalanów czy bisfenolu A – BPA),
  • posiadają szkła kategorii 3 zapewniające optymalne przyciemnienie,
  • szkła o klasie optycznej 1 – nie zniekształcają obrazu.

Runda 2: Jakość wykonania

Poniekąd wiąże się z bezpieczeństwem, ponieważ zarówno Babiators, jak i Real Kids są wykonane z najwyższej jakości materiałów. Te pierwsze z elastycznej gumy, posiadają giętką oprawkę, która  zwykle wraca na swoją pozycję po odgięciu czy wykręceniu. Są wolne od BPA. Z kolei oprawki i zauszniki okularów Real Kids wykonano z TPEE – termoplastycznych elastomerów poliestrowych( to nietoksyczny materiał będący mieszaniną kauczuku i plastiku, gwarantujący wyjątkową odporność produktu). I tu na pierwszy rzut oka oba modele okularów nie wyglądają na “plastyczne”. Dopiero w dłoniach można wyczuć teksturę plastiku – Babiators, mimo że rzeczywiście są elastyczne, to nie w takim stopniu, jak Real Kids. Nimi można nieco bardziej manipulować, plastik jest bardziej miękki niż u konkurenta. W modelach dla małych dzieci dodatkowo w zausznikach są elementy gumowe, co jeszcze poprawia elastyczność. Ale jeśli wolicie “sztywniejsze” okulary, jakby bardziej stabilne – to Babiators właśnie takie są.

Runda 3: Użytkowanie

Kupując okulary dla malucha tak naprawdę to my – rodzice, jesteśmy za nie odpowiedzialni. Dziecko nie będzie o nie dbało – wręcz przeciwnie, będzie zdejmować je w piaskownicy, wkładać do buzi, kłaść szkłami na chodniku. Musimy się z tym liczyć, ponieważ okulary nie są w cenie bazarowych – ich cena idzie w parze z jakością i komfortem noszenia. Zarówno Babiators, jak i Real Kids, nosi się bardzo dobrze. Wnioskuję to po zdawkowych relacjach dwuletniej córki, która jeśli nie narzeka na to, że coś ją uciska, to jest zadowolona. A oba modele nosi bardzo chętnie. Wygodnie układają się na jej małym nosku, choć Real Kids nieco częściej delikatnie się zsuwają. Nie jest to bardzo uciążliwe i być może wynika z dużej ruchliwości dwulatki. Niemniej jednak Babiators nieco stabilniej “siedzą” na nosie. Jeśli chodzi o zauszniki, to tu jednak lepiej spisują się Real Kids. W modelu Discover zauszniki są tylko lekko wygięte, dzięki czemu łagodnie otulają ucho, nie ściskając go. Z kolei Babiators mają nieco bardziej wygięte zauszniki i jeśli nasz dwulatek ma dużą głowę, to model Navigator po prostu będzie za krótki. Oczywiście warto zmierzyć wszelkie parametry i dopasować okulary do rozmiarów głowy dziecka, jednak czasem okazuje się, że po przymierzeniu coś nie gra. Pamiętajcie, że wtedy zwykle macie możliwość wymiany na inny rozmiar.

 

Runda 4: Estetyka

Muszę napisać o wrażeniach estetycznych, czyli ocenić, które okulary wyglądają lepiej. W przypadku Babiators i Real Kids – modeli, które testowała Iga, wizualnie bardziej skłaniam się ku Babiators. Wyglądają modnie, po prostu ładnie na główce dziecka. Real Kids także świetnie się prezentują, mają energetyczne kolory, starannie dopasowują się do głowy dziecka – to duży plus. Poza tym biorę pod uwagę modele, które testowałam, a zarówno Babiators, jak i Real Kids, w grupie wiekowej 0-3 mają kilka modeli do wyboru. Czyli w rzeczywistości możemy kierować się własnym gustem (albo wyborem dziecka, kiedy na monitorze zobaczy wybrane modele).

Podsumowanie

Zacznę od minusów:

  • obaj producenci nie przewidują etui do swoich okularów. Babiators je oferuje, ale trzeba za nie dopłacić
  • okulary nie należą do najtańszych. Testowany model Babiators kosztuje 99 zł, a Real Kids 79 zł
  • żaden model nie jest niezniszczalny, niektóre po prostu mogą lepiej znosić upadki, zgniecenia, zarysowania. Prawda jest taka, że po intensywnym sezonie użytkowania raczej trzeba będzie pomyśleć o kolejnej parze. A poza tym dziecko rośnie, więc w ciągu kilku miesięcy po prostu wyrośnie ze swojej pary okularów.

Warte uwagi:

  • Babiators oferuje klientom gwarancję Lost & Found – jeśli Babiators Twojego dziecka zostaną zgubione lub uszkodzone w ciągu roku od zakupu, Babiators zastąpi je nowymi. Jedyny warunek to rejestracja okularów na stronie producenta(nie wyrzucajcie pudełka -na każdym jest unikatowy numer) oraz pokrycie kosztów transportu.
  • W okularach Real Kids można wyjąć szkła i zastąpić np. szkłami korekcyjnymi. Szkła wyjmuje się na zewnątrz, nie wpadają do środka.

Werdykt:

Chyba przewidziałam to na początku – remis. Choć z niewielką przewagą Real Kids z uwagi na dużą ilość modeli oraz to, że co nieco tańsze niż Babiators. Ostateczny wybór pozostawiam Wam i Waszym dzieciom.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *